May 29, 2026

Twórcze myślenie według schematu?

Kreatywność to nie talent. To umiejętność. Jedno z najważniejszych przekonań, jakie zabrałam z drugiego zjazdu Programu Facylitacji i Współpracy Think Twice i jedno z tych, które najbardziej zmieniają sposób, w jaki myślę o swojej pracy z grupą.

Jak odpowiednie metody, techniki i ćwiczenia uwalniają kreatywność zespołów

Kreatywność to nie talent. To umiejętność. Jedno z najważniejszych przekonań, jakie zabrałam z drugiego zjazdu Programu Facylitacji i Współpracy Think Twice i jedno z tych, które najbardziej zmieniają sposób, w jaki myślę o swojej pracy z grupą.

Moduł drugi programu poświęcony był twórczemu rozwiązywaniu problemów. W odróżnieniu od wielu szkoleń, które traktują kreatywność jako zasób do „odblokowania”, Think Twice podchodzi do niej inaczej: jako do procesu, który można zaprojektować, ustrukturyzować i powtarzać. Z każdą grupą i w różnych realiach biznesowych. w praktycznie każdych warunkach.

Poniżej dzielę się tym, co z drugiego zjazdu zostało ze mną: merytorycznie, praktycznie i zawodowo.

Kontrakt kreatywny - fundament sesji twórczego myślenia

Kontrakt kreatywny to wyspecjalizowane rozwinięcie kontraktu grupowego. To narzędzie zaprojektowane specjalnie pod sesje twórczego myślenia. Jego rola jest prosta: stworzyć warunki, w których kreatywność grupy ma w ogóle szansę zaistnieć.

Kontrakt kreatywny opiera się na trzech zasadach:

  1. Nie oceniamy, czyli zasada odroczonego wartościowania. Generowanie i ocena pomysłów to dwa osobne, sekwencyjne etapy pracy. Mieszanie ich w czasie rzeczywistym, nawet w dobrej wierze, skutecznie blokuje kreatywność grupy.
  2. Nie ograniczamy się w ilości, czyli strategia nadmiaru. Pierwsze pomysły w sesji są zwykle standardowe i przewidywalne. Te wartościowe pojawiają się później. Kończenie zbyt wcześnie oznacza rezygnację z najlepszego, co grupa ma do zaoferowania.
  3. Podchwytujemy i nadbudowujemy, zasada wspólnoty pomysłów. Wzajemne rozwijanie i przekształcanie cudzych idei to jeden z największych atutów pracy zespołowej nad problemem. Pomysł nie należy do autora, należy do grupy.
Proste w teorii, wymagające w praktyce. Dla mnie w szczególności pierwsza zasada - zatrzymanie oceny w odpowiednim momencie,wymaga ode mnie dużej uważności, jak i asertywności wobec procesu.

Mordercy pomysłów zagrożenie, które nie każdy rozpozna

Lista idea killers jest długa. I znana każdemu, kto pracuje z ludźmi w organizacjach:

„To się nie da zrobić.” „To już kiedyś próbowałyśmy.” „Zarząd nam tego nie puści.” „Bądźmy realistami.” „Nikt nie wyłoży na to pieniędzy.”

Każda z tych fraz ma potencjał, by zabić zalążek pomysłu, myśli zanim zdąży się ona rozwinąć. Jest ona najtrudniejsza do ochronienia i jednocześnie jest tą, z której mogłoby wyrosnąć coś naprawdę wartościowego.

Rola facylitatora w tym momencie jest jednoznaczna: musi reagować, odwołując się do kontraktu kreatywnego, zanim krytyka zdusi energię twórczą grupy. Interweniować wobec procesu, nie wobec treści. To cienka, ale kluczowa granica, o której, jako facylitatorka, mam potrzebę pamiętać.

Zasady heurystyczne jako fundament dla kreatywności

Heurystyka, inaczej „twórczość stosowana". To interdyscyplinarna dziedzina nauki zajmująca się rozwijaniem skutecznych metod rozwiązywania problemów. W pracy grupowej kluczowe są zasady, które aktywnie budują przestrzeń sprzyjającą myśleniu twórczemu.

Fundamentem Programu Facylitacji i Współpracy jest praktyka i przestrzeganie pięciu kluczowych zasad heurystycznych, które stanowią filary procesu kreatywnego.

Program Think Twice wyróżnia pięć z nich:

  • Zasada różnorodności. Im więcej różnorodnych pomysłów, tym większa szansa na znalezienie czegoś naprawdę wartościowego. Ilość jest warunkiem jakości, nie jej przeciwieństwem.
  • Zasada odroczonego wartościowania. Najpierw generujemy, potem oceniamy. Nigdy jednocześnie. Mieszanie tych dwóch trybów myślenia to jeden z najczęstszych i najkosztowniejszych błędów w pracy twórczej.
  • Zasada kompetentnej niekompetencji. Osoby spoza tematu wnoszą świeże spojrzenie, które eksperci często już utracili. Ich „naiwne" pytania, które są zadane bez ciężaru ekspertyzy, bywają najcenniejszym zasobem sesji.
  • Zasada racjonalnej irracjonalności. Dopuszczanie do głosu pomysłów absurdalnych i oderwanych od rzeczywistości pozwala uzyskać dystans do problemu i zobaczyć go z perspektyw, których analityczne myślenie nie dosięga.
  • Zasada ludyczności. Grupy pracujące twórczo dobrze się bawią - to nie jest efekt uboczny, ale warunek efektywności. Zabawa usuwa emocjonalne blokady, podnosi zaangażowanie i realnie wzmacnia produktywność myślenia.

Creative Problem Solving trzy fazy, których jako facylitatorka, nie mogę miksować

Miałam okazję zagłębić się w schemat twórczego rozwiązywania problemów (CPS - Creative Problem Solving). To ustrukturyzowany model pracy, który porządkuje proces od zrozumienia problemu aż po plan jego wdrożenia. Składa się z trzech faz:

Faza I - Analiza sytuacji problemowej

Celem tej fazy jest właściwe zdefiniowanie problemu i zebranie wszystkich niezbędnych informacji. To tu najczęściej popełniamy błąd: zakładamy, że wiemy, w czym tkwi problem. Często nie wiemy. Redefinicja problemu bywa jednocześnie najtrudniejszym i najważniejszym momentem całej sesji.

Faza II - Wytwarzanie pomysłów

Ważna jest strategia nadmiaru, której celem jest zgromadzenie jak największej liczby różnorodnych, oryginalnych idei. Nie ich jakość. Wymienne stosowanie technik może być kluczem do sukcesu, w szczególności gdy zespół pracuje regularnie nad podobnymi problemami. Wszystko po to, aby utrzymać świeżość i zaangażowanie.

Faza III - Ocena i planowanie wdrożenia

To przestrzeń na wybór najbardziej odpowiedniego rozwiązania i przełożenie go na konkretny plan operacyjny. To etap, który w praktyce biznesowej decyduje o tym, czy sesja twórcza ma realny wpływ na organizację, czy pozostaje jedynie ćwiczeniem intelektualnym.

Kolejna, ważna dla mnie lekcja do zapamiętania: zespoły nagminnie chcą przeskakiwać do rozwiązań, zanim jeszcze dobrze zrozumieją problem. Moją rolą, jako facylitatorki jest asertywne i spokojne powstrzymanie tego działania, pamiętając żeby nie stopować ludzi a regulować proces.

Synektyka - praktykowanie myślenia z wykorzystaniem analogii

Synektyka to technika twórczego myślenia opisana przez W.J. Gordona w latach 60. Polega na łączeniu elementów z odległych dziedzin wiedzy, przez analogie, metafory i tzw. wycieczkę umysłową. To wszystko w celu lepszego zrozumienia problemu i wygenerowania nieoczywistych rozwiązań.

To mechanizm działania w trzech krokach:

Etap 1 Wstęp. Przedstawienie problemu, wypisanie pierwszych narzucających się rozwiązań (i ich odłożenie) oraz ostateczne doprecyzowanie pytania problemowego.

Etap 2 Wycieczka umysłowa. To tworzenie metafory lub analogii dla problemu. Na jej bazie formułujemy problem zastępczy i generujemy dla niego rozwiązania. Facylitatorka lub facylitator ma przygotować przestrzeń na swobodną pracę, która nie ogranicza grupy. Kluczem jest stworzenie wystarczająco „nośnej" metafory, która pozwoli oderwać się od pierwotnego kontekstu.

Etap 3 Ścisłe dopasowanie. Dopasowanie rozwiązań z przestrzeni metaforycznej do realiów pierwotnego problemu. Celowo, często „na siłę". To właśnie w tym napięciu rodzą się nieoczywiste pomysły.

Przykład - problem, który dotyka wiele organizacji, czyli spotkania, z których nic nie wynika.

Metafora: gotowanie zupy bez przepisu.

Wycieczka umysłowa: każdy dorzuca to co ma w lodówce, nikt nie wie, co dokładnie znajduje się w garnku, ile czasu potrwa gotowanie, na końcu smak zależy od tego, kto mieszał. A czy ktokolwiek mieszał zupę? Posiłek jest bez smaku, nie mamy osiągniętego celu.

Etap dopasowania „na siłę" realiów:

  • Każde spotkanie zaczynało się od przedstawienia „przepisu" - krótki: co gotujemy i kiedy kończymy. 
  • Jest jeden kucharz (facylitator), który decyduje, co zostaje w garnku, a co nie.
  •  “Próbowanie zupy" w połowie czasu przeznaczonego na gotowanie jest standardem, czyli sprawdzamy: czy to ciągle jeszcze jest ten kierunek w którym zmierzamy, żeby zrealizować cel spotkania.

Już wiem, że synektyka otwiera myślenie w sposób, którego nie da się osiągnąć klasyczną burzą mózgów. Dlatego znalazła się na liście moich osobistych faworytów z tego zjazdu.

Nakarmiłam swój talent dominujący, czyli Learner

W jaki sposób prowadząca zmieściła te wszystkie metody w drugim module? Uważam, że to połączenie wiedzy, doświadczenia, umiejętności pracy z grupą. Ale to jeszcze nie był koniec. Program został tak przygotowany, że w repertuarze narzędzi, które mogłam poznać znalazły się między innymi:

  • Burza pytań (Brain Questioning): generowanie pytań zamiast odpowiedzi, jako punkt wyjścia do analizy problemu.
  • Diagram Ishikawy (Rybi szkielet): graficzne mapowanie przyczyn obserwowanego zjawiska w podziale na kluczowe obszary.
  • Analiza pola sił: identyfikacja czynników sprzyjających i blokujących pożądaną zmianę (oparta na koncepcji Kurta Lewina).
  • SCAMPER: eksploracja przestrzeni rozwiązań przez siedem pytań modyfikujących: zastąp, połącz, dostosuj, zmodyfikuj, użyj inaczej, wyeliminuj, odwróć.
  • Superpozycje: nakładanie przypadkowych obiektów na problem w celu uruchomienia nieoczekiwanych skojarzeń.
  • Kotwice: wizualizacja barier hamujących cel jako punkt wyjścia do generowania rozwiązań.
  • Technika zamku, Siatki decyzyjne, Model GROW, czyli narzędzia oceny, doskonalenia i planowania wdrożenia wypracowanych rozwiązań
Co jest ogromną wartością oraz cechą odróżniającą ten program od wielu innych? Ćwiczenie metod na realnych problemach, nie na abstrakcyjnych. 

Twórcze myślenie jest umiejętnością 

To stwierdzenie zostaje ze mną po II module kursu. Wiem, że tę umiejętność można rozwijać. Teraz już będę pamiętać o warunkach, które to umożliwiają. A mianowicie są to: struktura, kontrakt, metody, narzędzia i bezpieczna przestrzeń do eksperymentowania.

Program Facylitacji i Współpracy Think Twice dostarcza wszystkich tych elementów jednocześnie. A co dla mnie najważniejsze, robi to w sposób, który łączy głębię teorii z natychmiastową możliwością przełożenia wiedzy na praktykę.

Przykłady:

Synektyka i CPS to narzędzia, po które z chęcią sięgnę przy projektowaniu EVP (Employee Value Proposition) lub kampanii EB. W szczególności, kiedy zespół utknął w schematach, rozwiązaniach i potrzebuje wyjść poza oczywiste skojarzenia z pracodawcą. Zamiast kolejnej burzy mózgów, która przynosi te same odpowiedzi, mogę zaproponować i zaprojektować sesję, która otworzy myślenie.

Kontrakt kreatywny i zasada odroczonego wartościowania mogą zmienić jakość warsztatów z pracownikami — szczególnie tych, w których zbieramy autentyczne doświadczenia i opinie. Kiedy ludzie czują, że ich pomysł nie zostanie natychmiast oceniony, mówią inaczej. Więcej i szczerzej. To ma bezpośrednie przełożenie na jakość treści, które potem trafiają do komunikacji EB.

Twórcze myślenie to kompetencja, którą można rozwijać poprzez konkretne zaprojektowanie tego procesu. Może to zmienić jakość każdej decyzji, rozwiązania problemu, każdego projektu czy spotkania. 

Anna Łabno-Kucharska

—--------

O autorce: Anna Łabno-Kucharska - specjalistka ds. employer brandingu i komunikacji z ponad 8-letnim doświadczeniem w projektowaniu kampanii i programów rozwojowych. Certyfikowana trenerka - prowadzi szkolenia i warsztaty online/offline.  Aktywnie rozwija kompetencje facylitacyjne, uczestnicząc w programie Facylitacji i Współpracy realizowanym przez Think Twice, który traktuje jako naturalne rozwinięcie swojego warsztatu komunikacyjnego i trenerskiego. Ukończyła program PLD w Center for Leadership (moduły Leading People, Leading Systems, Leading Self). Pisze o tym, jak facylitacja zmienia jakość współpracy i podejmowania decyzji w organizacjach.

Check out other articles

see all

Rozpoznaj rzeczywistość na nowo

Poznaj ciekawych ludzi. Znajdź brakujące elementy. Ucz się z innymi.